We Florianopolis zameldowaliśmy się w niedzielę wieczorem (24 stycznia). Podróż z Kurytyby była szybka, jak na lokalne standardy, i trwała zaledwie 4 godziny. Z racji tego, że taszczymy ze sobą namiot, karimaty i śpiwory, postanowiliśmy w końcu zrobić z nich użytek. Nie udało się na Ilha Grande, udało się tam. Na campingu spędziliśmy 3 noce,spało się dobrze, co jest miłym prognostykiem przed Patagonią i Torres del Paine, gdzie będziemy na początku lutego. Nasz dom na załączonym obrazku. DSC_0018  Ogólnie czas spędzaliśmy na plaży i przy ognisku. I na tym można zakończyć tę notkę 🙂

27 stycznia (środa) po południu wyjechaliśmy do Montevideo (Urugwaj). Podróż trwała 20 godzin.

Dalsze plany

W Montevideo będziemy do soboty, kiedy to bierzemy prom i płyniemy do Buenos Aires. Tam spędzimy kolejne 3 dni (z tego 2 noce na couchsurfingu), następnie 3 lutego lecimy do El Calafate, a stamtąd jedziemy do parku Torres del Paine (Chile). Planujemy zrobić trekking trasą „W”, powinna nam zająć około 5 dni. Następnym przystankiem będzie lodowiec Perito Moreno. Następnie będziemy przemieszczali się powoli na północ, aż dotrzemy do Bariloche i okolicznych jezior, gdzie pewnie zatrzymamy się na trochę dłużej. A później zobaczymy 🙂

Reklamy