Zaczynamy.

Wczoraj o 17:05 mieliśmy lot z Warszawy do Rio de Janeiro, z przesiadką we Frankfurcie. Podróż minęła nam lepiej niż się spodziewaliśmy, bez większych wstrząsów lub niedogodności. LOT nakarmił nas batonikiem, natomiast tanie linie z Niemiec dały nam 2 posiłki. Wylądowaliśmy o 8:00 lokalnego czasu, czyli o 11:00 polskiego.

Po wylądowaniu we Frankfurcie poznaliśmy dwójkę naszych rodaków, którzy również nie przylecieli do Brazylii na typowe wakacje. Artur postanowił rzucić pracę w logistyce i rozpocząć przygodę życia w Paragwaju, gdzie chce odbyć wolonariat w hostelu. Ania natomiast ma chłopaka z Brazylii, którego poznała gdzie? Nie zgadniecie. Na Erazmusie! Przyleciała więc do niego na 90 dni z planem na przedłużenie (może na stałe?).

IMG_20160112_120856

Postanowiliśmy podczas trasy po Ameryce Południowej kupować lokalną prasę, żeby pouczyć się trochę języka, lepiej poznać lokalną kulturę i wyszukiwać informacji o Polsce. Zaczęliśmy trochę przedwcześnie, bo od Niemiec, darmowa prasa na lotnisku. Nie musieliśmy długo szukać, wszystkie gazety (poza Sport Bild) piszą o Polsce na „jedynce”. Poniżej wrzucam znalezisko.

Idziemy za chwilę na spacer po Ipanemie, więc notkę na temat pakowania, pożegnań itd wrzucę później.

Na ten moment jest ładnie i wydaje się być bezpiecznie. Piwo i woda nieznacznnie droższe niż w Polsce 🙂

 

Reklamy